czwartek, 6 sierpnia 2015

5. Emily Brontë-Wichrowe Wzgórza



    Na pewnym portalu społecznościowym, natknęłam się na post dotyczący pewnej książki, którego autorka polecała ją gorąco i napisała, że ów powieść jest ją ulubioną. Zachęcona, zabrałam się do czytania „Wichrowych wzgórz”, napisanych spod pióra Emily Brontë.
    Emily Jane Brontë (ur. 30 lipca 1818 w Thornton, West Yorkshire, zm. 19 grudnia 1848 w Haworth) była angielską pisarką, a także poetką. Wraz ze swoim rodzeństwem wychowała się na plebanii w Haworth. Jedna z jej sióstr, Charlotte, wydała tomik wierszy, których część napisały jej siostry. Wszystkie zostały wymienione pod męskimi pseudonimami, Emily była napisana jako Ellis Bell. W 1835 Panna Brontë wyjechała do Roe Head, by w szkole przygotować się do pracy guwernantki. Po kilku miesiącach wróciła i kontynuowała naukę w domu. Dwa lata później zaczęła pracować jako nauczycielka w Law Hill, przebywała tam czas nieokreślony. W 1847 roku Emily Brontë wydała swoją pierwszą powieść, pod tytułem: „Wichrowe wzgórza”. Książka została na stałe standardem literatury angielskiej. Wielokrotnie została przedstawiona w wersji filmowej. Jednakże, mimo to nie spotkała się z przyjaznymi opiniami wiktoriańskich krytyków. Wręcz przeciwnie, uznali ją za niezwykle brutalną, a także kontrowersyjną. Emily, jako osoba, która nigdy nie cieszyła się dobrym zdrowiem, zmarła w wieku trzydziestu lat na gruźlicę.
    „Wichrowe wzgórza” są klasyczną angielską powieścią, która opowiada o miłości i dziejach ludzi zamieszkujących dwa dworki o wdzięcznych nazwach: Wichrowe Wzgórza, oraz Drozdowe Gniazda. Do drugiego dworu przyjeżdża gentelman z Londynu, który po namyśle postanawia odwiedzić Heartcliffa, właściciela Wichrowych Wzgórz. Jego tajemnicza osoba, styl bycia, oraz jego współlokatorzy: Józef, Katy, a także Haretorn, skłoniły go do spytania swojej gosposi, czy wie co nie co więcej na ich temat. Ta zaczyna swą opowieść, dotyczącą życia trzech pokoleń, których życie było pełne miłości, tragedii, zepsucia i zemsty.
    Czytanie tej powieści, było dla mnie czystą przyjemnością. Styl w którym została napisana, bardzo przypadł mi do gustu. Historia ludzi zamieszkujących dworki, wciągnęła mnie tak, że nie mogłam oderwać się od książki. Różnorodność charakterów postaci była bardzo interesująca, niektóre postacie wzbudzają odrazę, a inne natomiast sprawiały, że nie dało się ich nie lubić. „Wichrowe wzgórza” wzbudziły we mnie wiele emocji. Fabuła jest bardzo ciekawa, trzyma czytelnika cały czas w napięciu, powstrzymując go od opuszczenia choćby na chwilę książki. Czyta się ją bardzo szybko, a pozytywne zakończenie książki potrafi wprawić w bardzo dobry nastrój.
    Podsumowując, polecam „Wichrowe wzgórza” gorąco każdemu czytelnikowi. Czyta ją się szybko i przyjemnie, a jej treść jest moim zdaniem bardzo ciekawa i wciągająca.


Moja ocena: 9/10.

środa, 5 sierpnia 2015

4. Marc Elsberg-Blackout.



    Czytając jeden z magazynów, natknęłam się na reklamę książki „Blackout” Marca Elsberga. Skutecznie zachęciła mnie ona do bliższego zapoznania się z powieścią. Po przeczytaniu opisu na tylnej stronie okładki, zaczęłam czytać powieść.
    Marcus Rafelsberger (pseudonim artystyczny: Marc Elsberg) urodził się w Wiedniu w 1967 roku. Był współpracownikiem austriackiej gazetki o nazwie „Der Standard”. W roku 2004 zadebiutował powieścią „Das Prinzip Terz”, a jego druga książka o tytule „Menschenteufel” przyniosła mu spory sukces, przez okrągły rok miała swoje miejsce w pierwszej dziesiątce thrillerów na listach Amazon. „Blackout” została wydana w 2012 roku i natychmiast trafiła na listę bestsellerów magazynu „Der Spiegel”, a także otrzymała nagrodę „Wissensbuch des Jahres 2012”!
    „Blackout” jest połączeniem powieści sensacyjnej i thrillera naukowego. Akcja książki rozgrywa się w różnych zakątkach Europy, która została odcięta od elektryczności. W każdym europejskim kraju panuje chaos, ludziom zaczyna brakować wody oraz pożywienia. Elektrownie atomowe stanowiące duże zagrożenie, a także szpitale korzystają z rezerwowych źródeł energii, które jednak nie mogą starczyć na długi czas. Włoski informatyk, a także były haker Piero Manzano odkrywa, że brak prądu nie jest zwykłą awarią, a celowym działaniem przeprowadzonym przez grupę terrorystów. Gdy próbuje pomoc władzom naprawić szkody i znaleźć sprawców, sam zostaje zatrzymany z podejrzeniem o współpracę z hakerami, lecz udaje mu się uciec. Dziennikarka Lauren Shannon pomaga mu rozwikłać sprawę.
    Powieść ma ciekawą, interesującą fabułę, która przyciąga czytelnika. Jednakże momentami jest nudna, nie wzbudza żadnych emocji przez co można się nie co zniechęcić do dalszego zapoznawania się z książką. Występuje w niej duża ilość bohaterów i z początku łatwo się pogubić, aczkolwiek po pewnym czasie nie stanowi to problemu. „Blackout” daje nowe spojrzenie na świat. Jakbyśmy zachowali się w sytuacji ukazanej w książce? Jak wyglądałoby nasze życie? Bezwątpienia autor miał świetny pomysł na fabułę, którą ukazał w całkiem dobrym wykonaniu, książka dostarcza nam wiele wartości.
    Podsumowując „Blackout” jest powieścią, którą warto przeczytać. Mimo, że momentami bywa nudna, czy za mało emocjonująca, to daje nam nowe spojrzenie na otaczający nas świat.

Moja ocena: 7/10.

niedziela, 2 sierpnia 2015

3. Libba Bray-Wróżbiarze



    Po przeczytaniu trylogii Magiczny Krąg Libby Bray, postanowiłam przeczytać następną książkę autorstwa tej utalentowanej pisarki. Powieść "Wróżbiarze" zaciekawiła mnie swoim opisem umieszczonym na tylnej stronie okładki, przez co niebawem zasiadłam do lektury.
    Link do posta z nawiązaniem do Libbie Bray: klik.
    Akcja książki dzieje w Ameryce, a dokładniej w Nowym Jorku oraz częściowo w jego okolicach w latach dwudziestych, kiedy to wojna secesyjna osiągnęła już koniec, a kryzys się jeszcze nie rozpoczął. Główna bohaterka Evie O'Neill przez swoje skandaliczne Zachowanie, została odesłana przez rodziców do wuja zarządzającego muzeum. W Nowym Jorku, zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Zaczynają ginąć ludzie, a Evie pomaga krewnemu w śledztwie. W książce znajdują się też powiązane ze sobą losy ludzi, obdarzonych nadnaturalnymi talentami.
    Powieść czyta się dosyć szybko i przyjemnie, zaciekawia czytelnika. Charaktery postaci są zróżnicowane, każdy z nich ma swoją własną, interesującą historię. Akcja książki jest nieprzewidywalna, sprawia, że czytelnik zatraca się w przygodach bohaterów i nie może oderwać się od czytania. Wzbudza bardzo dużo emocji, czytając, czułam to co uczestnicy zdarzeń. Historia poszukiwania mordercy, czyli główny wątek powieści, wciągnęła mnie i przyczyniła się od tego, że nie mogłam się oderwać od Wróżbiarze. Jedynym minusem książki, dosyć niewielkim moim zdaniem jest to, że po skończeniu jej odczułam niedosyt.
    Podsumowując, Wróżbiarze Libby Bray to świetna książka, jest wciągająca i wzbudza wiele emocji. Polecam ją gorąco każdemu.



Moje ocena to: 9/10.

poniedziałek, 27 lipca 2015

2. Lauren Oliver-Delirium.

   




    Książka „Delirium” autorstwa Lauren Olivier zainteresowała mnie wysoką oceną na pewnym portalu, przez co postanowiłam ją przeczytać. Książka ta nieco mnie rozczarowała.
    Powieść opowiada o życiu Magdaleny Tiddle (Haloway). Akcja rozgrywa się w Ameryce, w której granice stanów uczyniono nieprzekraczalnymi, a miłość była uznawana za chorobę, którą leczyło się pewnym zabiegiem, który niebawem miała odbyć główna bohaterka. Dziewczyna poznaje pewnego chłopaka. Mężczyzna ten zupełnie zmienia jej dotychczasowy światopogląd i pomaga odkryć tajemnicę rodziny.
    Książka niezbyt przypadła mi do gustu, ale najpierw opowiem nieco o jej dobrych stronach. Czyta się ją bardzo szybko, osobiście przeczytałam ją zaledwie w jeden dzień. Jest to lekka lektura, pisana prostym językiem, która będzie się dobrze sprawowała podczas nudnego weekendu. Niestety akcja powieści rozwija się dopiero w połowie. Główna bohaterka na początku wzbudziła we mnie negatywne emocje. Trzymała się ściśle zasad i pogodziła się ze swoim losem, mimo że czasem potrafiła się zbuntować, to niestety nie zmieniło to mojego zdania co do niej. Dopiero pod koniec książki polubiłam Magdalena. Wracając do akcji, gdy rozwinęła ona się już dostatecznie, stała się bardzo przewidywalna. Byłam tym bardzo rozczarowana. Pomysł na świat przedstawiony w książce był bardzo dobry, ale niestety, wykonanie było po prostu fatalne. Według mnie autorka nie umiała sprostać tejże książce.
    Podsumowując „Delirium” Lauren Oliver jest lekką lekturą, przy której można spędzić wolne wieczory. Fabuła jest bardzo przewidywalna. A samo zakończenie jest schematem powielanym w wielu innych książkach.


Moja ocena: 4/10.

sobota, 25 lipca 2015

1. Libba Bray-Studnia wieczności




    Książka „Studnia wieczności” jest ostatnim tomem trylogii „Magiczny Krąg” autorstwa Libby Bray. Dlaczego do niej zajrzałam? To proste. Gdy przeczytałam pierwszą książkę należącą do serii, natychmiast zapragnęłam więcej, dlatego postanowiłam sięgnąć po pozostałe części. Śmiało mogę stwierdzić, iż ostatni tom trylogii najbardziej przypadł mi do gustu, jest przysłowiową perłą w koronie. Książka ta jest wręcz idealną pozycją dla nastolatków.
    Libba Bray (ur. 1964 r. w Teksasie), napisała niecałe sześć różnych sztuk, kilka opowiadań, esejów i innych utworów, których postanowiła nie publikować. Jako osiemnastoletnia dziewczyna przeżyła wypadek, przez który została poddana trzynastu operacjom rekonstrukcji twarzy. Zadebiutowała powieścią Mroczny sekret" — pierwszym tomem trylogii, o której wspomniałam powyżej. 
    Studnia wieczności" opowiada o przygodach Gemmy Doyle i jej dwóch przyjaciółek. Akcja rozgrywa się w szkole dla dam oraz w Londynie - miejscu zamieszkania dziewczyn, a także w międzyświecie, miejscu do którego mają wstęp ludzkie dusze po śmierci, a także wybrane kapłanki, których celem jest sprawowanie pieczy nad krainą. Główna bohaterka boryka się z problemami dotyczącymi niezwykłego miejsca - międzyświata, w którym zło i chaos rozprzestrzeniają się z każdą chwilą. Przed Gemmą pojawiło się wiele decyzji oraz złudzeń, którym musiała sprostać.
    Książkę czyta się szybko i przyjemnie, aczkolwiek momentami bywa nieco nużąca, przez co czytelnik może odczuwać zniechęcenie do dalszego czytania. W tomie panuje idealna harmonia między opisami, dialogami oraz akcją. Występują częste powtórzenia imion oraz nazwisk bohaterów, jednakże nie rzucają się one w oczy. Powieść wzbudziła we mnie wiele emocji, potrafiła zasmucić, ale także rozbawić do łez zachowaniem niesfornej Gemmy Doyle. Każda z trzech przyjaciółek przedstawiała inny typ osobowości, lecz połączyła je odwaga, a także lojalność. Podobał mi się hart ducha bohaterek, a także sprzeciwianie się ogólnie przyjętym normom w tamtych czasach, w których kobiety były pozbawione prawa głosu i żyły w cieniu mężczyzn.
    Podsumowując, książka Libby Bray „Studnia wieczności” jest powieścią, którą zdecydowanie warto przeczytać, głównie ze względu na ciekawą, emocjonującą historię opisaną w dobrym stylu. Polecam ją gorąco każdemu zainteresowanemu. Książka z całą pewnością porywa w wir historii międzyświata oraz młodych dam tamtejszego wieku.

Ogólna ocena: 8/10.

P.S. Dziękuję Danielowi i Natalii za pomoc przy recenzji, oraz jeszcze raz Danielowi, że nakłonił mnie do założenia tego bloga.
P.P.S. Do trylogii należą książki o następujących tytułach: "Mroczny sekret", "Zbuntowane anioły", "Studnia wieczności".