środa, 5 sierpnia 2015

4. Marc Elsberg-Blackout.



    Czytając jeden z magazynów, natknęłam się na reklamę książki „Blackout” Marca Elsberga. Skutecznie zachęciła mnie ona do bliższego zapoznania się z powieścią. Po przeczytaniu opisu na tylnej stronie okładki, zaczęłam czytać powieść.
    Marcus Rafelsberger (pseudonim artystyczny: Marc Elsberg) urodził się w Wiedniu w 1967 roku. Był współpracownikiem austriackiej gazetki o nazwie „Der Standard”. W roku 2004 zadebiutował powieścią „Das Prinzip Terz”, a jego druga książka o tytule „Menschenteufel” przyniosła mu spory sukces, przez okrągły rok miała swoje miejsce w pierwszej dziesiątce thrillerów na listach Amazon. „Blackout” została wydana w 2012 roku i natychmiast trafiła na listę bestsellerów magazynu „Der Spiegel”, a także otrzymała nagrodę „Wissensbuch des Jahres 2012”!
    „Blackout” jest połączeniem powieści sensacyjnej i thrillera naukowego. Akcja książki rozgrywa się w różnych zakątkach Europy, która została odcięta od elektryczności. W każdym europejskim kraju panuje chaos, ludziom zaczyna brakować wody oraz pożywienia. Elektrownie atomowe stanowiące duże zagrożenie, a także szpitale korzystają z rezerwowych źródeł energii, które jednak nie mogą starczyć na długi czas. Włoski informatyk, a także były haker Piero Manzano odkrywa, że brak prądu nie jest zwykłą awarią, a celowym działaniem przeprowadzonym przez grupę terrorystów. Gdy próbuje pomoc władzom naprawić szkody i znaleźć sprawców, sam zostaje zatrzymany z podejrzeniem o współpracę z hakerami, lecz udaje mu się uciec. Dziennikarka Lauren Shannon pomaga mu rozwikłać sprawę.
    Powieść ma ciekawą, interesującą fabułę, która przyciąga czytelnika. Jednakże momentami jest nudna, nie wzbudza żadnych emocji przez co można się nie co zniechęcić do dalszego zapoznawania się z książką. Występuje w niej duża ilość bohaterów i z początku łatwo się pogubić, aczkolwiek po pewnym czasie nie stanowi to problemu. „Blackout” daje nowe spojrzenie na świat. Jakbyśmy zachowali się w sytuacji ukazanej w książce? Jak wyglądałoby nasze życie? Bezwątpienia autor miał świetny pomysł na fabułę, którą ukazał w całkiem dobrym wykonaniu, książka dostarcza nam wiele wartości.
    Podsumowując „Blackout” jest powieścią, którą warto przeczytać. Mimo, że momentami bywa nudna, czy za mało emocjonująca, to daje nam nowe spojrzenie na otaczający nas świat.

Moja ocena: 7/10.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz